Z artykułu dowiesz się
-
Sesje z wyszukiwaniem mają zwykle wyraźnie wyższą konwersję niż pozostałe
-
Statystyki zapytań w panelu dzielą się na cztery grupy i każda wymaga innego działania
-
Symbol producenta i kod EAN warto dołożyć do indeksu, długi opis zwykle warto z niego wyłączyć
-
Słownik synonimów to jedno popołudnie pracy handlowca z efektem widocznym w kolejnym tygodniu
-
Kolejność wyników powinna zaczynać się od dostępności, a nie od samej trafności
Wyszukiwarka wewnętrzna PrestaShop obsługuje najbardziej wartościowy ruch w sklepie: klientów, którzy wiedzą, czego chcą, i próbują to znaleźć w jednym kroku. Ten sam klient, który przez menu przechodziłby cztery listingi, wpisuje nazwę i oczekuje trafienia. Jeśli go nie dostanie, nie wróci do menu. Wyjdzie.
Mimo to wyszukiwanie zostaje w większości sklepów na ustawieniach domyślnych, bo nie widać go w żadnym standardowym raporcie i nikt się o nie nie upomina. Ten tekst pokazuje, jak zobaczyć, co się w nim dzieje, i jak zamienić szukanie w zamówienia.
Zacznij od oszacowania, ile ten obszar wart jest akurat u Ciebie. Wystarczy porównać konwersję sesji, w których klient skorzystał z wyszukiwarki, z konwersją pozostałych. Różnica bywa na tyle wyraźna, że sama rozstrzyga o priorytecie prac, a jest to jedna z niewielu liczb w optymalizacji sklepu, którą zbierzesz w kwadrans bez dokładania narzędzi.
Jak działa wyszukiwarka wewnętrzna PrestaShop w ustawieniach domyślnych
PrestaShop buduje własny indeks wyszukiwania na podstawie wybranych pól produktu. Frazę wpisaną przez klienta rozbija na słowa i szuka ich w tym indeksie, przypisując wagi zależne od tego, w którym polu wystąpiły. Trafienie w nazwie produktu waży więcej niż trafienie w opisie.
Ten mechanizm ma trzy właściwości, które w praktyce decydują o tym, czy wyszukiwarka pomaga, czy przeszkadza:
- Indeks nie odświeża się sam po każdej zmianie. Nowy produkt albo zmieniona nazwa pojawiają się w wynikach dopiero po przebudowaniu indeksu. Sklepy z częstymi zmianami oferty potrzebują tu automatyzacji, inaczej klient nie znajdzie nowości, które właśnie zobaczył w newsletterze.
- Dopasowanie jest dosłowne. Literówka, inna forma gramatyczna albo synonim to brak wyniku. Klient szukający „lodówki” nie znajdzie produktu opisanego jako „chłodziarka”.
- Minimalna długość słowa odcina krótkie frazy. Ustawienie domyślne pomija słowa krótsze od progu, przez co symbole i oznaczenia rozmiarów wypadają z zapytania.
Konfiguracja tych parametrów siedzi w ustawieniach wyszukiwania w panelu i w konfiguracji modułu wyszukiwarki. Zakres pól, które trafiają do indeksu, oraz sposób jego przebudowy opisuje dokumentacja deweloperska PrestaShop.
Zacznij od danych, nie od ustawień

Zanim zmienisz cokolwiek w konfiguracji, wyciągnij listę fraz wpisywanych przez klientów. PrestaShop zbiera je w panelu, w statystykach wyszukiwania, razem z liczbą wystąpień i liczbą zwróconych wyników. To zestawienie odpowiada na pytania, na które nie odpowie żadne inne narzędzie w sklepie.
Posortuj listę po liczbie wystąpień i podziel ją na cztery grupy:
| Grupa | Co oznacza | Co z tym zrobić |
|---|---|---|
| Częste, zero wyników, produkt jest w sklepie | problem z indeksem, nazewnictwem albo odmianą | synonim, uzupełnienie pola, korekta nazwy |
| Częste, zero wyników, produktu nie ma | realny popyt poza ofertą | decyzja zakupowa albo strona z alternatywami |
| Częste, wyniki są, nikt nie klika | wyniki nietrafione albo źle posortowane | przegląd wag pól i kolejności wyników |
| Częste, wyniki są, klienci kupują | obszar działa | rozważ wyeksponowanie tych fraz w nawigacji |
Pierwsza grupa daje najszybszy zwrot, bo produkt już jest w sklepie i wystarczy pomóc klientowi go znaleźć. Druga jest cenniejsza biznesowo, bo pokazuje popyt, którego nie obsługujesz, i robi to na własnych danych, bez badań rynku.
Co powinno trafiać do indeksu
Domyślny zestaw pól indeksu obejmuje nazwę, opis, krótki opis, referencję i słowa kluczowe. W praktycznie każdym sklepie ten zestaw wymaga korekty w jedną albo drugą stronę.
Pola, które warto dołożyć
Symbol producenta i kod EAN. W sklepach technicznych i w sprzedaży hurtowej to najczęstszy sposób szukania. Klient ma numer katalogowy z oferty dostawcy i wpisuje go wprost. Jeśli pole nie jest w indeksie, wyszukiwarka zwraca zero, choć produkt leży na magazynie.
Nazwa producenta. Szukanie po marce jest na tyle powszechne, że brak tego pola w indeksie widać od razu w statystykach jako serię fraz z zerem wyników.
Wartości wybranych cech. Tam, gdzie klienci szukają po parametrze, na przykład po pojemności albo po średnicy. Uwaga: dokładanie wszystkich cech naraz rozmywa trafność, bo produkt zaczyna pasować do zapytań, z którymi nie ma wiele wspólnego.
Pole, które zwykle warto ograniczyć
Długi opis. Jeśli opisy zawierają rozbudowane sekcje o dostawie, gwarancji i firmie, każdy produkt pasuje do każdego zapytania zawierającego te słowa. Wyszukiwarka zwraca cały katalog, co dla klienta jest gorsze niż brak wyników, bo wygląda jak działanie, a nie jak błąd.
Synonimy, odmiana i literówki
Polski język utrudnia dosłowne dopasowanie bardziej niż angielski. Klient wpisuje „butów zimowych”, a katalog zawiera „but zimowy”. Wpisuje „lodówka”, a produkt nazywa się „chłodziarko-zamrażarka”. Wpisuje „sneakersy”, a sklep sprzedaje „obuwie sportowe”.
Trzy warstwy, które to adresują, uporządkowane od najtańszej:
- Słownik synonimów. Ręczna lista par, budowana wprost ze statystyk wyszukiwania. Najtańsza i najskuteczniejsza rzecz, jaką zrobisz w tym obszarze. Trzydzieści par pokrywa zwykle większość ruchu.
- Tolerancja na literówki. Dopuszczenie różnicy jednego znaku między zapytaniem a wyrazem w indeksie. Ostrożnie przy krótkich symbolach, gdzie jeden znak zmienia produkt.
- Sprowadzanie słów do formy podstawowej. Wymaga silnika wyszukiwania obsługującego język polski. To już zmiana narzędzia, nie konfiguracji.
Zacznij od słownika synonimów i wróć do statystyk po miesiącu. Jeśli lista fraz bez wyników wyraźnie zmalała, dalsze inwestycje w tym obszarze nie są potrzebne. Buduj go wyłącznie z realnych zapytań klientów, nie z wyobrażeń o tym, jak nazywają produkty. Lista wymyślona przy biurku bywa dwa razy dłuższa i pokrywa połowę tego, co lista wyciągnięta ze statystyk, bo klienci używają słów, których nie ma w żadnym katalogu branżowym.
Indeks i jego odświeżanie
Indeks wyszukiwania jest osobną strukturą w bazie, budowaną z pól produktów. Jego stan decyduje o tym, co klient znajdzie, i rozjeżdża się z katalogiem za każdym razem, gdy ktoś zmieni nazwę, doda produkt albo zaimportuje partię towaru.
PrestaShop pozwala odbudować indeks ręcznie z panelu i przyrostowo przy zapisie produktu. Oba tryby mają swoje ograniczenia. Pełna przebudowa przy dużym katalogu obciąża bazę na tyle, że warto ją wykonywać poza godzinami sprzedaży. Tryb przyrostowy nie obejmuje zmian wprowadzanych z pominięciem panelu, czyli właśnie importów i aktualizacji z systemu ERP, które są najczęstszym źródłem zmian w katalogu.
Praktyczne ustawienie w sklepie z regularnym importem: przebudowa indeksu jako zadanie uruchamiane po zakończeniu importu, nie o stałej godzinie. Zadanie o stałej godzinie albo wyprzedza import, albo czeka na niego pół doby, i w obu przypadkach klienci widzą nieaktualne wyniki.
Objaw rozjazdu jest łatwy do rozpoznania: produkt jest widoczny na listingu kategorii, ale wyszukiwarka go nie zwraca. Jeśli to zgłoszenie wraca od obsługi klienta regularnie, przyczyną jest indeks, a nie konfiguracja samego szukania.
Kolejność wyników: trafność to nie wszystko
Domyślne sortowanie po trafności odpowiada na pytanie „który produkt najlepiej pasuje do zapytania”. Klient zadaje inne pytanie: „który produkt mogę teraz kupić”.
Produkt niedostępny na pierwszym miejscu wyników jest gorszy niż produkt dostępny na drugim, nawet jeśli pasuje odrobinę lepiej. To samo dotyczy produktów wycofanych, które zostały w sklepie ze względu na ruch z wyszukiwarek. W wynikach wyszukiwania wewnętrznego nie mają czego szukać.
Praktyczna kolejność kryteriów, sprawdzająca się w sklepach z realnym magazynem: dostępność, trafność, marża albo priorytet handlowy. Trzecie kryterium wchodzi tylko wtedy, gdy dwa pierwsze nie rozstrzygają.
Osobno warto obsłużyć zapytania, przy których istnieje jedna oczywista odpowiedź. Klient wpisujący dokładny symbol producenta albo pełną nazwę produktu oczekuje trafienia, a nie listy. PrestaShop pozwala przekierować takie zapytanie wprost na kartę produktu, gdy dopasowanie jest jednoznaczne. Skraca to ścieżkę o jeden ekran przy zapytaniach o najwyższej intencji zakupowej w całym sklepie.
Drugą rzeczą wartą ustawienia są wyniki promowane: możliwość wskazania konkretnego produktu jako pierwszego dla wybranej frazy. Sprawdza się przy sezonowych kampaniach i przy produktach, których nazwa nie zawiera słowa, którym klienci je opisują. Mechanizm jest prosty, ale wymaga dyscypliny, bo lista promowań rozrasta się szybciej niż jest przeglądana i po roku potrafi promować produkty wycofane z oferty.
Podpowiedzi i strona wyników

Podpowiedzi pojawiające się w trakcie pisania skracają drogę do produktu i są dziś oczekiwanym standardem. Kilka rzeczy, które robią różnicę:
- miniatura zdjęcia obok nazwy, bo klient rozpoznaje produkt szybciej wzrokiem niż z tekstu
- cena i informacja o dostępności w podpowiedzi, żeby decyzja zapadła bez wchodzenia na kartę
- rozsądna liczba pozycji, bo lista dłuższa niż ekran telefonu przestaje pomagać
- link do pełnych wyników na dole listy, gdy klient chce przejrzeć wszystko
Strona wyników wymaga tego samego, co listing kategorii: filtrów, sortowania i czytelnej informacji o liczbie znalezionych produktów. W wielu sklepach jest uboższa od zwykłego listingu, mimo że obsługuje ruch o wyższej intencji zakupowej. Zasady, które stosujesz do listingów, opisujemy w tekście o optymalizacji katalogu PrestaShop.
Strona zerowego wyniku
Komunikat „nie znaleziono produktów” jest końcem wizyty. Ta sama strona może prowadzić dalej: propozycją poprawionej pisowni, produktami z kategorii najbliższej zapytaniu, bestsellerami albo formularzem zapytania o produkt. Ostatnie rozwiązanie sprawdza się w sprzedaży hurtowej, gdzie brak pozycji w katalogu nie oznacza, że nie da się jej sprowadzić.
Otrzymaj bezpłatną konsultację Twoich wyzwań
Kiedy wymienić silnik wyszukiwania
Wbudowany mechanizm ma granice i przekroczenie ich widać po objawach, nie po liczbie produktów. Sklep z kilkoma tysiącami pozycji i prostym katalogiem radzi sobie bez zmian, a sklep z tysiącem produktów o rozbudowanych parametrach technicznych bywa na granicy.
Sygnały, że dołożenie zewnętrznego silnika wyszukiwania jest uzasadnione:
- wyniki pojawiają się z zauważalnym opóźnieniem, mimo że reszta sklepu działa szybko
- klienci szukają po wielu parametrach naraz, a wyniki mają być filtrowalne bez przeładowania strony
- oferta zmienia się na tyle często, że przebudowa indeksu obciąża sklep w godzinach sprzedaży
- słownik synonimów urósł do rozmiaru, przy którym utrzymywanie go ręcznie przestało być rozsądne
Decyzję podejmij po wyczerpaniu tańszych warstw. Zewnętrzny silnik na nieuporządkowanych danych da te same złe wyniki, tylko szybciej. Jeśli natomiast opóźnienie dotyczy całego sklepu, a nie samego wyszukiwania, przyczyna leży gdzie indziej i adresuje ją optymalizacja wydajności PrestaShop.
Wyszukiwanie po stronie zespołu
Ten sam mechanizm obsługuje pracę zespołu w panelu, a tam kryteria są inne. Osoba przyjmująca reklamację szuka po numerze zamówienia, nazwisku klienta i numerze przesyłki. Osoba uzupełniająca katalog po symbolu producenta i po dostawcy. Domyślna konfiguracja wyszukiwania w panelu rzadko obejmuje te pola.
Objawem jest zachowanie, które łatwo przeoczyć: zespół przestaje używać wyszukiwarki w panelu i zaczyna filtrować listy ręcznie albo prowadzić własny arkusz z numerami. Za każdym takim obejściem stoi konkretne pole, którego nie ma w wyszukiwaniu, i jego dołożenie jest zwykle zmianą konfiguracyjną, nie programistyczną.
Sprawdzenie zajmuje kwadrans: zapytaj zespół, po czym najczęściej szuka zamówień i produktów, i przetestuj każdą z tych wartości w panelu. Szerzej o pracy w panelu piszemy w tekście o optymalizacji back office PrestaShop.
Co mierzyć, żeby wiedzieć, że działa
Cztery liczby, zbierane co miesiąc, wystarczą do prowadzenia tego obszaru:
- Udział sesji z wyszukiwaniem. Mówi, jak ważny jest ten obszar w Twoim sklepie i ile wart jest każdy nakład na niego.
- Udział wyszukiwań bez wyników. Jedyny wskaźnik, który spada wprost po dołożeniu synonimów i pól do indeksu.
- Udział wyszukiwań zakończonych kliknięciem w produkt. Mierzy trafność i kolejność wyników.
- Konwersja sesji z wyszukiwaniem wobec sesji bez. Zwykle ta pierwsza jest wyraźnie wyższa, co jest argumentem za dalszą pracą nad tym obszarem.
Wszystkie cztery zbierzesz z panelu i z analityki, bez dokładania narzędzi. Warto je notować w jednym miejscu razem z datą, bo pojedynczy odczyt niewiele mówi. Wartość ma dopiero szereg: udział wyszukiwań bez wyników rosnący po każdej zmianie oferty oznacza, że katalog wchodzi do sklepu szybciej, niż nadążają za nim synonimy i indeks.
Przegląd tego obszaru ustaw jako zadanie kwartalne dla osoby z zespołu handlowego. Piętnaście minut na przejrzenie listy fraz bez wyników i dopisanie kilku synonimów wystarcza, żeby wyszukiwarka nie rozjeżdżała się z ofertą. Bez takiego punktu kontrolnego wraca ona do stanu wyjściowego w tempie, w jakim zmienia się katalog.
Wyszukiwarka jest jednym z siedmiu obszarów, które składają się na optymalizację PrestaShop. Wyróżnia ją to, że efekt widać najszybciej: słownik synonimów zbudowany w jedno popołudnie zmienia wynik już w kolejnym tygodniu.
Najczęściej zadawane pytania
-
Dlaczego wyszukiwarka nie znajduje produktu, który jest w sklepie?
Najczęściej z powodu rozjazdu indeksu z katalogiem: indeks nie odświeża się po zmianach wprowadzanych z pominięciem panelu, czyli po importach i aktualizacjach z systemu ERP. Rzadziej z powodu odmiany albo synonimu, którego indeks nie zna.
-
Jak często przebudowywać indeks wyszukiwania?
W sklepie z regularnym importem ustaw przebudowę jako zadanie uruchamiane po zakończeniu importu, nie o stałej godzinie. Zadanie o stałej godzinie albo wyprzedza import, albo czeka na niego pół doby.
-
Kiedy warto wymienić silnik wyszukiwania na zewnętrzny?
Gdy wyniki pojawiają się z opóźnieniem mimo szybkiego sklepu, gdy klienci filtrują wyniki po wielu parametrach naraz, gdy przebudowa indeksu obciąża sklep w godzinach sprzedaży albo gdy słownik synonimów urósł ponad rozsądek. Wcześniej wyczerp tańsze warstwy.
-
Co pokazywać, gdy wyszukiwanie nie zwraca wyników?
Propozycję poprawionej pisowni, produkty z kategorii najbliższej zapytaniu albo bestsellery. W sprzedaży hurtowej sprawdza się formularz zapytania o produkt, bo brak pozycji w katalogu nie oznacza, że nie da się jej sprowadzić.
-
Jak zmierzyć, czy zmiany w wyszukiwarce działają?
Śledź cztery liczby: udział sesji z wyszukiwaniem, udział wyszukiwań bez wyników, udział wyszukiwań zakończonych kliknięciem w produkt i konwersję sesji z wyszukiwaniem wobec pozostałych.
O autorze
Rafał Skotarczak
Programista PHP z 6-letnim doświadczeniem we wdrożeniach platformy PrestaShop. Przekształca wizje biznesowe w stabilne, szybkie i dochodowe sklepy internetowe. W swojej codziennej pracy łączy techniczną wiedzę z zakresu optymalizacji kodu, konfiguracji serwerów oraz integracji systemów ERP i PIM z unikalnym podejściem do UX (User Experience). Przez ponad sześć lat skutecznie uruchomił, zmigrował i zoptymalizował dziesiątki e-sklepów, pomagając markom zwiększać konwersję i automatyzować procesy sprzedażowe. Na blogu dzieli się praktyczną wiedzą, analizami case studies oraz sprawdzonymi trikami, które pomagają właścicielom sklepów wycisnąć maksimum możliwości z ekosystemu PrestaShop.